Rodzina na swoim

Nadzieje i marzenia

Kupiliśmy w końcu nasz własny dom! Moja radość jest ogromna, tym bardziej, że całe życie marzyłam o tym, aby mieć wielki ogród. I nagle wszystko się spełniło. Mam cudownego i kochającego męża, i właśnie część moich marzeń zaczyna się spełniać. Biegam teraz po sklepach i wspólnymi siłami próbujemy go urządzać. Nasze cudowne wspólne gniazdko. Siedząc wieczorem przy kominku, przytuleni do siebie, roztaczamy wizje, jaki chcemy żeby był. Na pewno chcemy, żeby był przytulny i ciepły. A być nasza przystania, do której będziemy zawsze chętnie wracać, nawet z drugiego końca ziemi. Ma nam dawać poczucie bezpieczeństwa. Ma w nim zawsze czekać ta ukochana osoba. Chcemy, żeby to nasze uczucia urządziły wszystkie wnętrza, aby zawsze kojarzył nam się z przystania, gdzie wszelkie problemy przestają mieć znaczenie. Nie istotne jest to, czy pomalujemy ściany na biało, niebiesko, czy zielono. Ważne jest ta druga osoba, która nam ufa i która się cała nam oddała. To przecież ludzie tworzą dom. Czym są cztery ściany domu, jeżeli nie ma w nim śmiechu, zabawy, uczuć? Dom powinien tętnić życiem. To ludzie nadają mu charakter. Dom nas chroni, a ludzie nadają mu życie. Mam nadzieję, że nasz dom zawsze będzie żywy, wesoły, gdzie uczucia i potrzeby drugiej osoby zawsze będą stały na pierwszym miejscu. Zrobimy wszystko, aby to, co tak ciężko budowaliśmy, przetrwało długie lata.

Copyright @ 2011 Rodzina na swoim